Polska ma kilka słynnych meteorytów i coraz więcej nowych spadków, bo sieci kamer bolidowych wyznaczają miejsca upadku z dokładnością do kilkuset metrów. Najważniejsze stanowisko, Morasko w Poznaniu, jest rezerwatem przyrody, w którym bez zezwolenia nie wolno ani szukać, ani kopać.
Morasko: żelazny deszcz sprzed 5 tysięcy lat
Morasko to meteoryt żelazny z grupy IAB, który rozpadł się w atmosferze kilka tysięcy lat temu. Według datowań spadł między 4100 a 2700 rokiem p.n.e., inne dane mówią o 5000–5400 latach. Pierwszy okaz, 77,5 kg, wykopano 12 listopada 1914 roku przy budowie okopów. Uderzenia zostawiły na północnym skraju Poznania kilka kraterów, z których największy ma około 90–100 m średnicy.
Dla ochrony kraterów 24 maja 1976 roku utworzono rezerwat przyrody „Meteoryt Morasko” o powierzchni około 54 ha, z otuliną ponad 100 ha. Opiekuje się nim Nadleśnictwo Łopuchówko. W rezerwacie obowiązują zakazy z ustawy o ochronie przyrody: nie wolno schodzić ze szlaków, niszczyć gleby, prowadzić prac ziemnych ani pozyskiwać skał i minerałów. Największe okazy znalezione na terenie rezerwatu, 164 kg w 2006 roku i 261 kg w 2012 roku, wydobyły zespoły pracujące z Instytutem Geologii UAM. Okaz 261 kg leży dziś w Muzeum Ziemi UAM w Poznaniu.
W okolicach rezerwatu szukano wiele razy. Największy znany fragment Moraska, „Kruszynka” o masie około 272 kg, znaleziono w 2017 roku poza rezerwatem. Trafił do kolekcji prywatnej. Poza rezerwatem leżą lasy państwowe, pola i działki, więc każde poszukiwanie wymaga zgody właściciela gruntu, a kopanie w lesie zgody nadleśnictwa.
Pułtusk 1868: tysiące kamieni na polach
30 stycznia 1868 roku na północny wschód od Pułtuska spadł deszcz kamiennych meteorytów. To chondryt zwyczajny typu H5. Według danych zebranych w Wikipedii fragmenty rozsypały się na obszarze około 127 km², zebrano ich dziesiątki tysięcy, przeważnie po kilka gramów, a największy ważył około 9 kg. Okazy Pułtuska są dziś w muzeach na całym świecie i często trafiają na rynek kolekcjonerski. Pole spadku było przeszukiwane wielokrotnie, a ziemia jest tam w większości prywatna.
Łowicz 1935: rzadki mezosyderyt
W nocy z 11 na 12 marca 1935 roku na południe od Łowicza spadł deszcz meteorytów żelazno-kamiennych typu mezosyderyt. To rzadka grupa, mieszanina metalu i skał krzemianowych. Łącznie zebrano około 59 kg, a największy okaz, prawie 10 kg, znaleziono koło wsi Krępa. Fragmenty są w zbiorach Muzeum Ziemi PAN i w kolekcjach uniwersyteckich.
Nowe spadki: od Sołtman do Zadzimia
- Sołtmany, 30 kwietnia 2011. Chondryt L6 o masie około 1 kg przebił dach budynku gospodarczego w gospodarstwie agroturystycznym na Mazurach.
- Antonin, 15 lipca 2021. Kamery czeskiej części Europejskiej Sieci Bolidowej nagrały dzienny bolid. Na podstawie trajektorii poszukiwacze znaleźli 3 sierpnia na polu koło Antonina w Wielkopolsce okaz 350 g, chondryt L5.
- Drelów, 18 lutego 2025. Bolid nad Lubelszczyzną nagrało 10 kamer polskiej sieci Skytinel. W ciągu kilku tygodni znaleziono około 60 okazów chondrytu L6 o łącznej masie około 3,9 kg.
- Zadzim, 17 kwietnia 2026. Bolid nad województwem łódzkim zarejestrowały 24 stacje. Pięć dni później znaleziono jeden okaz meteorytu żelaznego, 2896 g. To pierwszy obserwowany spadek meteorytu żelaznego w Polsce.
Polska Sieć Bolidowa i inne sieci kamer
Polska Sieć Bolidowa (PFN) działa od 2004 roku. Prowadzi ją Pracownia Komet i Meteorów razem z Centrum Astronomicznym im. Mikołaja Kopernika PAN. Pod koniec 2016 roku miała ponad 30 stacji z ponad 70 kamerami. Kamery rejestrują meteory nad Polską, a z obserwacji z kilku stacji wylicza się trajektorię, orbitę i możliwe miejsce spadku. Nie każdy wyliczony spadek kończy się znaleziskiem. Przy bolidzie nad Warmią 12 września 2016 roku obszar spadku wypadł w jeziorze Kławój i na podmokłym terenie koło Reszla, i mimo poszukiwań meteorytu nie znaleziono. Obok PFN działa sieć Skytinel, która wyliczała pola spadku Drelowa i Zadzimia.
Gdzie ludzie szukają
- Świeże pola spadku. Najwięcej znalezisk w Polsce pochodzi z obszarów wyliczonych przez sieci bolidowe w ciągu dni po spadku. Pierwsze dni są najważniejsze, zanim deszcz i orka przykryją kamienie.
- Zaorane pola wiosną i jesienią. Ciemny kamień z czarną skorupą łatwiej zauważyć na gołej ziemi. Pamiętaj, że pole ma właściciela.
- Okolice Moraska, poza rezerwatem. Z wykrywaczem metali i za zgodą właściciela terenu. Kopanie w lasach państwowych wymaga zgody nadleśnictwa.
Zanim wyjdziesz w teren, przeczytaj poradnik o tym, czy można szukać i sprzedawać meteoryty, i dowiedz się, jak rozpoznać meteoryt. Jeśli widziałeś jasny bolid, zgłoś obserwację do Pracowni Komet i Meteorów albo przez formularz na stronie IMO. Kilka relacji świadków pomaga wyliczyć trajektorię.
Źródła
- Morasko (meteoryt), Wikipedia
- Rezerwat przyrody Meteoryt Morasko, Wikipedia
- Meteoryt Pułtusk, Wikipedia
- Łowicz (meteoryt), Wikipedia
- Sołtmany (meteoryt), Wikipedia
- Antonin (meteoryt), Wikipedia
- Drelów (meteoryt), Wikipedia
- Zadzim (meteoryt), Wikipedia
- Polska Sieć Bolidowa, Wikipedia
- Pracownia Komet i Meteorów (PFN)
- Ustawa o ochronie przyrody, tekst jednolity, art. 15
Nie przegap następnego okna
Najlepsze okna trwają kilka godzin: po sztormie, po deszczu, w bezchmurną noc z aktywnym Słońcem. Zapisz się, a damy znać mailem, gdy indeks w Twoich miejscach przekroczy 60.
